Blog
Powrót

ABC fotowoltaiki cz. 3. Ceny prądu

8 Czerwca 2020

Konsekwencją suszy, która dotknęła całą Polskę w tym roku, będą jeszcze wyższe koszty energii elektrycznej. A ceny prądu idą w górę już teraz. Fotowoltaika może je równoważyć. Przeczytaj trzecią odsłonę naszego cyklu “ABC fotowoltaiki”, czyli “C” jak ceny energii elektrycznej.

Z początkiem 2020 r. ceny energii elektrycznej wzrosły o około 12 proc. 0,70 zł – tyle mieszkaniec Warszawy płaci średnio za 1 kWh prądu. Z kolei gospodarstwo domowe w stolicy wydaje rocznie ok. 1680 zł na energię elektryczną. 

Przyczyny rosnących cen

Powodów wzrostu cen jest kilka. Po pierwsze energia pozyskiwana ze spalania paliw kopalnych drożeje przez wzrost cen uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Polega to na tym, że instytucje unijne przydzielają zakładom produkcyjnym (najczęściej elektrowniom) uprawnienia do emisji CO2. Jedno uprawnienie pozwala na emisję 1 tony CO2 do atmosfery.

W Unii Europejskiej cena tych uprawnień wzrosła w ostatnich latach dwukrotnie. A sektor energetyczny w Polsce jest zdominowany przez węgiel – i w największym stopniu obciążony cenami emisji. W uproszczeniu – im więcej energii produkujemy z węgla zanieczyszczającego atmosferę CO2, tym droższa energia w Polsce.

Po drugie – upały i susze. Ceny prądu zależą od sytuacji hydrologicznej w Polsce. Upały i susze przekładają się na koszt energii w dłuższej perspektywie, dlatego wzrost cen jest z tego powodu widoczny średnio dwa, trzy lata później. A susza dotknęła w tym roku wszystkie województwa w naszym kraju. Ten wzrost odczuje każde gospodarstwo domowe i przedsiębiorca w Polsce.

Co składa się na cenę prądu?

Na ostateczną cenę 1 kWh prądu składa się szereg elementów: koszt zakupu energii elektrycznej, podatek VAT, akcyza, podatki i opłaty lokalne, koszty własne dystrybutora, marża dystrybucyjna oraz koszty przesyłowe.

Jak można się zabezpieczyć?

Instalacja fotowoltaiczna zapewni nam własną, zieloną energię oraz niższe rachunki za prąd (nawet o 90 proc.) przez minimum kolejne 25 lat. Po zamontowaniu instalacji z naszego rachunku znikają opłaty za energię i przesył, a zostają tylko opłaty stałe (ok. 200 zł rocznie).

Dzięki niej będziemy korzystać z tzw. systemu opustów, który umożliwia bilansowanie między produkcją i zużyciem energii w lecie i zimie. Nadwyżki energii wyprodukowanej w instalacji fotowoltaicznej latem, mogą być przechowane w sieci operatora, jak w magazynie, i odebrane w zimie. Sprawia to, że korzystasz z własnego prądu ze słońca przez cały rok.

Według ekspertów opłaty za energię w Polsce mogą pójść w górę nawet o 20 proc. w kolejnych latach. W perspektywie krajowej, coraz większy udział fotowoltaiki w naszym miksie energetycznym będzie to równoważył. W perspektywie indywidualnej – posiadając własną instalację fotowoltaiczną, podwyżki cen energii po prostu przestają Cię dotyczyć.