blog-zdj
Blog
Powrót kinzig-fischer-bach-black-forest-water-158316

Niemiecka fotowoltaika inspiracją dla Polski

13 Grudnia 2017

Nasi zachodni sąsiedzi z roku na rok biją kolejne rekordy w pozyskiwaniu energii z OZE. Niemcy są liderem w Europie pod względem zainstalowanego potencjału fotowoltaiki. Są też drugim największym producentem energii słonecznej na świecie – łączna moc elektrowni fotowoltaicznych na koniec 2016 roku wynosiła ponad 41 GW. Mają również ambitne plany: do 2050 roku kraj chce polegać w 80% na energii odnawialnej. Jak mogą być dla nas przykładem?

Według Niemieckiej Federacji Energii Odnawialnej, w pierwszych miesiącach 2017 roku ponad 35 procent energii elektrycznej pochodziło z odnawialnych źródeł energetycznych – o 2,4 proc. więcej w stosunku do 2016 roku. 30 kwietnia 2017 roku Niemcy pobili też narodowy rekord: 85% całej energii konsumowanej w kraju pochodziło tego dnia z OZE.

Dużą część tej produkcji stanowi fotowoltaika, na którą składają się zarówno panele słoneczne na dachach budynków, jak i wielkie farmy solarne o mocach ponad 100 MW, jak np. w Meuro, Neuhardenberg czy w Templin. Łączny potencjał elektrowni słonecznych w Niemczech na koniec 2016 r. wyniósł ponad 41 GW, z czego ponad 30 GW stanowią instalacje wykonane w latach 2010-2016. Więcej produkują tylko Chińczycy – ponad 77 GW na koniec 2016 r. Według danych federalnej agencji Bundesnetzagentur, Niemcy instalują średnio około 100 MW miesięcznie.

Niemiecki rząd przyjął jednak ambitny cel: 2,5 GW rocznie, w którym duży udział mają mieć przedsiębiorstwa z sektora mniejszych dachowych systemów PV. Nasi zachodni sąsiedzi chcą do 2020 roku osiągnąć 35 procent produkcji energii ogółem z odnawialnych źródeł energii, do 2030 roku – 50 procent, a do 2050 – 80%. I jest to plan “minimum”.

Eksperci niemieckiego rynku energii oceniają, że w niektórych regionach Europy, energia solarna w ciągu najbliższych 10 lat będzie dużo tańsza od energii z paliw kopalnych. Zwracają jednak uwagę, że niekorzystne prawo i obciążenia finansowe, zwiększają koszt instalacji fotowoltaicznych czasem o 50 procent. Instytut Fraunhofer, czołowy ośrodek naukowy w technologiach energetyki solarnej, obliczył, że koszty wytwarzania energii solarnej w Europie środkowej do 2025 roku spadną do 0,04 – 0,06 euro za 1 kWh. W okolicach 2050 roku cena energii z fotowoltaiki będzie na poziomie 4-2 eurocentów za kWh.

Imponujący rynek fotowoltaiki w Niemczech może być dla nas w Polsce inspiracją. Fotowoltaika mogłaby poprawić innowacyjność naszej gospodarki, mieć pozytywny wpływ na bezpieczeństwo energetyczne i poprawić stan powietrza, którym oddychamy. Potrzebne do tego są jednak instrumenty wsparcia: prawne i finansowe. Ostatnie lata były w tym kontekście obiecujące: m.in. Ministerstwo Energii postanowiło zwiększyć moc elektrowni słonecznych w Polsce. Planowane jest zwielokrotnienie mocy do co najmniej 1000 MW w 2020 roku. Pojawiła się też największa w historii pula środków unijnych na odnawialne źródła energii: łącznie ponad 6 mld złotych z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, Regionalnych Programów Operacyjnych i Programów Rozwoju Obszarów Wiejskich. Poprawiło się również środowisko prawne: dzięki nowelizacji ustawy o OZE z 2016 roku, prosumenci korzystają z systemu opustów, które w praktyce oznaczają rachunki za prąd niższe nawet o 97%.

O dobrych trendach, wzroście liczby prosumentów i coraz większej świadomości ekologicznej w Polsce świadczą też dane z raportu “Rynek fotowoltaiki w Polsce 2017”: całkowita moc w instalacjach fotowoltaicznych w Polsce na koniec 2016 r. wyniosła 199 MW. 99 MW zainstalowano głównie w farmach słonecznych. Z kolei 100 MW zainstalowano w mikroinstalacjach, w których podstawowymi wytwórcami są osoby fizyczne. Wzrosła również liczba przedsiębiorców inwestujących w większe mikroinstalacje – powyżej 10 kW.